Zalew świecidełek

15.03.2010

Jesteśmy ciekawscy z natury i uwielbiamy świecidełka i nowinki techniczne, stwierdza Bella English z The New York Times. Ale nie wszyscy chcą z nich namiętnie korzystać… … (więcej)


Chiny coraz szerzej w Internecie

16.08.2008

Chiny stają się mocarstwem także w Internecie. Błyskawiczny rozwój dostępu do Internetu – 210 milionów internautów – robi wrażenie na całym świecie.

Chiny swoją drogę do światowego e-społeczeństwa rozpoczęły około dziesięciu lat temu. Jednak największy skok w rozwoju rynku internetowego rozpoczął się na początku 2007 roku. „Wpływ mają na to organizowane Igrzyska Olimpijskie i chęć pokazania się jako wysokorozwinięty kraj. Potwierdzeniem tego jest stanowisko chińskich polityków, którzy uważają oficjalnie od niedawna, że Internet jest jednym z ważniejszych elementów rozwoju kraju” – mówi Marcin Majerek z serwisu Domeny.pl.

Akceptacja ze strony władz, które jeszcze niedawno niechętnym okiem patrzyły na aktywność w Internecie swoich obywateli, zdziałała bardzo wiele. Pod koniec 2007 roku w Chinach było 210 milionów internautów (w Polsce jest 12,5 miliona); tylko o 5 milionów mniej niż w USA. W zeszłym roku liczba użytkowników sieci wzrosła o 73 miliony. Nie ma wątpliwości, w 2008 roku Chiny staną się największym rynkiem internetowym na świecie.

Duże wrażenie robi też liczba zarejestrowanych chińskich domen internetowych (.cn). Pod koniec grudnia 2007 roku było ich ponad 9 milionów. Biorąc pod uwagę tempo wzrostu (około 20 tysięcy rejestracji dziennie), dziś może już być około 9.8 milionów. „Chińskie adresy World Wide Web zagrożą w tym roku najpopularniejszej obecnie na świecie domenie narodowej, niemieckiej (.de), która liczy sobie 11.7 milionów rejestracji. Dzięki temu, być może, domeny .cn znajdą się na drugim miejscu pod względem ilości na świecie” – ocenia Marcin Majerek z Domeny.pl. „Liderem na pewno pozostanie domena .com, 72.9 miliona adresów”.

Najpopularniejszą usługą internetową w Chinach są komunikatory. Korzysta z nich codziennie 170 milionów użytkowników. Jeszcze więcej, 181 milionów, słucha muzyki on-line. W 2006 roku chiński rynek reklamy internetowej wyniósł 660 milionów dolarów.

Źródło: Chiny atakują Internet, Domeny.pl, 11 lutego 2008.


Migracja i urbanizacja a Internet

27.07.2008

Pojawianie się w Internecie nowych użytkowników można porównać do zjawisk migracji i urbanizacji zarazem.

Bardziej czytelną analogią jest tu migracja – przenoszenie się ludności z miejsca na miejsce. Nowi użytkownicy pojawiają się w nowym miejscu, jakim jest wirtualny świat Internetu. Zakładają swoje konta pocztowe i strony internetowe, jak domy na nowych, niezamieszkałych jeszcze terenach. Korzystają z różnych usług na różnych serwerach, jakby dołączali do istniejących kolonii. Czasem tworzą nowe ośrodki – fora dyskusyjne, firmy internetowe, blogi – z których to usług korzystają inni. Są kolonistami w nowym, wirtualnym świecie, który właściwie nie ma granic, bo jego granice stale poszerzają nowi przybysze (to tak jakby każdy przybywający na wyspę przywoził ze sobą torbę ziemi, która – usypywana na brzegach – powiększa jej terytorium).

Urbanizacja – rozbudowa miast i przenoszenie się ludności do nich – jest podobna z kolei pewnymi procesami, którym polegają użytkownicy. Przede wszystkim nowi, ale także już istniejący, jako że Internet ciągle się zmienia. Pojawienie się w nowym miejscu, zamieszkanie w nim sprawia, że potrzebne są nowe umiejętności. Trzeba nauczyć się korzystania z nowych narzędzi, poczynając od przeglądarki internetowej. Trzeba poznać nowe prawa, formalne i nieformalne, z netykietą na czele. Zmienia się otoczenie nie tylko pod względem geograficznym czy technologicznym, ale również społecznym.

O urbanizacji także w notce Dostęp do dóbr kultury.