Ekologiczne IT

20.10.2009

Wśród kadry kierowniczej działów informatycznych rośnie zainteresowanie rozwiązaniami i strategiami informatycznymi bezpiecznymi dla środowiska, co wynika zarówno z możliwości ograniczenia kosztów, jak i odpowiedzialności za stan środowiska. Wskazuje na to Worldwide Green IT Report – raport dotyczący ochrony środowiska w działach informatycznych 2009, sporządzony na podstawie badania przeprowadzonego w marcu 2009 roku.

Aż 97 procent ankietowanych twierdzi, że co najmniej zastanawia się nad zastosowaniem strategii informatycznej bezpiecznej dla środowiska, natomiast 45 procent już wdrożyło inicjatywy tego typu. Osoby podejmujące decyzje związane z informatyką uzasadniają inwestycje w rozwiązania bezpieczne dla środowiska nie tylko korzyściami w zakresie kosztów i wydajności. Podstawowe powody to ograniczenie zużycia energii (90 procent), zmniejszenie kosztów chłodzenia (87 procent) oraz konieczność stosowania rozwiązań ekologicznych (86 procent). 83 procent ankietowanych odpowiada lub współodpowiada za zużycie energii w centrach przetwarzania danych, co powoduje przeniesienie odpowiedzialności na faktycznych użytkowników tych zasobów.

Kierownicy działów informatycznych informują o zwiększających się budżetach na rozwiązania informatyczne bezpieczne dla środowiska. Aż 73 procent badanych oczekuje zwiększenia ekologicznych budżetów informatycznych w najbliższych dwunastu miesiącach, zaś 19 procent respondentów oczekuje wzrostu budżetu o ponad 10 procent. Średnio respondenci wskazywali na koszty energii elektrycznej w centrum przetwarzania danych wynoszące od 21 do 27 milionów dolarów.

Równocześnie działy informatyczne są w stanie przeznaczać większe kwoty na produkty energooszczędne. Dwie trzecie badanych stwierdziło, że są skłonni zapłacić o co najmniej 10 procent więcej, natomiast 41 procent badanych jest w stanie zapłacić za takie rozwiązania o ponad 20 procent więcej. Co więcej, 89 procent uczestników oceniło, że energooszczędność produktów informatycznych jest ważna lub bardzo ważna.

Wraz z upowszechnieniem się programów i wzorców postępowania dotyczących odpowiedzialności przedsiębiorstw za środowisko działy informatyczne ogrywają coraz ważniejszą rolę w ekologicznych działaniach firm. Najważniejszym wskaźnikiem jest zapewne fakt, że obecnie 83 procent działów informatycznych odpowiada lub współodpowiada za zużycie energii, co stanowi silną motywację do ograniczenia kosztów elektryczności.

Informatycy powszechnie wdrażają wiele ważnych przedsięwzięć dotyczących ochrony środowiska. Najpopularniejszym podejściem jest wymiana starszego wyposażenia — 95 procent badanych informuje o uwzględnieniu zakupu nowego, energooszczędnego sprzętu w strategii informatycznej, a kolejne działania obejmują monitorowanie zużycia energii (94 procent) oraz wirtualizację (94 procent) i konsolidację (93 procent) serwerów. Dodatkowo ponad połowa (57 procent) ankietowanych uznaje ofertę rozwiązań typu oprogramowanie jako usługa (Software-as-a-Service) za propozycję bezpieczną dla środowiska.

Badanie przeprowadzono w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, we Francji, we Włoszech, w Wielkiej Brytanii., Brazylii, Meksyku, Australii, Indiach, Japonii, Singapurze, Malezji, Korei Południowej, Nowej Zelandii i w Chinach.

Źródło Raport Symantec: firmy chcą inwestować większe środki w rozwiązania energooszczędne, informacja prasowa firmy Symantec,1 czerwca 2009.


Oszczędzać energię

14.08.2009

Świadomość ekologiczna powoli przebija się nawet pomiędzy biurka największych korporacji. Oto co radzi Sony, by oszczędzać energię używając komputerów przenośnych tej firmy:

  1. Zawsze używać oprogramowania zarządzającego zasilaniem, sprawdzając czy wybrany został najbardziej odpowiedni plan zarządzania zasilaniem.
  2. Wyłączyć komputer, gdy się z niego nie korzysta i odłączyć zasilacz od sieci, gdy bateria jest całkowicie naładowana.
  3. Odłączyć sieć bezprzewodową, jeli w danej chwili z niej się nie korzysta, a także wszelkie inne zbędne urządzenia, takie jak zewnętrzne napędy czy dyski.
  4. Wyłączyć wygaszać ekranu, by ułatwić komputerowi przejście w stan czuwania lub hibernacji.

…niby niewiele i właściwie oczywistych rzeczy, ale w perspektywie pracującego dzień i noc komputera (a może nawet i niejednego) w domu może okazać się, że to realna oszczędność energii.


Rewolucje i społeczeństwo

17.07.2009

Wpływ komputerów na społeczeństwo jest często nazywany Rewolucją Informacyjną (Information Revolution) albo drugą rewolucją przemysłową (Second Industrial Revolution). (więcej)


Setki kilogramów wydruków

16.07.2009

„Pomyśl o tym, ile papieru zużywa twoje biuro każdego dnia: faksy, kopie ksero, wydruki, formularze z zamówieniami, faktury i rachunki. I pomyśl, ile wydajesz na drukowanie, kopiowanie i przechowywanie papierowych dokumentów – i pensje pracowników, którzy się tym zajmują” – rozpoczyna swe rozważania o współczesnym biurze Bronwyn Fryer.

Już w 1992 roku pracownik biurowy w Stanach Zjednoczonych zużywał średnio 120 funtów papieru; w cały kraju wydawano 6 miliardów dolarów tylko na formularze. Choć od tego czasu wprowadzono wiele rozwiązań elektronicznego obiegu dokumentów, na przeszkodzie stoi natura ludzka: po prostu lubimy mieć niektóre rzeczy na solidnym, śnieżnobiałym papierze.

Fryer ma kilka dobrych rad: zastanowić się czy to koniecznie trzeba wydrukować; drukować konieczne fragmenty; drukować obustronnie; używać poczty elektronicznej; używać papieru z recyklingu.
Co może pomóc zaoszczędzić choć trochę papieru a wiec i drzew, tak potrzebnych naszej planecie? Rozsądne wykorzystywanie poczty elektronicznej; programy do elektronicznego obiegu dokumentów i inne rozwiązania pracy zespołowej, a przede wszystkim jak najszersze czytanie, poprawianie i zatwierdzanie dokumentów na ekranie, a nie na wydrukach. Słowem – pomyślenie o komputerze o czymś więcej niż o maszynie do pisania, o – elektronicznym biurze.

Źródło; Bronwyn Fryer, The Less-Paper Office, PC World, październik 1992.


Wyzwanie dla Lotus Notes

12.07.2009

„Największe wyzwanie dla Notes nie przychodzi od Microsoftu, Novella czy innych producentów oprogramowania. Przychodzi z Internetu i z wykorzystywania technologii internetowych w intranetach. pracując z serwerem HTTPd można przeprowadzać wiele operacji dawniej możliwych tylko w Lotus Notes, często wykorzystując już obecną infrastrukturę. I przeglądarki internetowe (nazywane uniwersalnymi klientami) są łatwiejsze w użyciu niż klient Notes” – wskazuje Bill Lawrence. Ale dodaje nieco później:

„…zebranie w jednym miejscu, w Lotus Notes, zadań wykonywanych w Internecie i intranecie jest lepsze niż wykorzystywanie tańszych narzędzi internetowych. By dorównać funkcjonalności Lotus Notes potrzeba wprowadzić wiele programów od różnych producentów, a następnie zintegroać je ze sobą. To kosztuje więcej niż Notes. Dla dużych sieci intranetowych Lotus Notes jest ciągle najlepszym rozwiązaniem.”

Źródło: Bill Lawrence, Notes meets the Intranet, PC World, sierpień 1996.


Dla spokojnego snu

26.12.2008

Bardzo wielu użytkowników komputerów nie tworzy kopii zapasowych tego, co ma na swoich maszynach, a szczególnie dokumentów, zdjęć i innych plików, które często istnieją tam w jednym cyfrowym egzemplarzu.

A nieszczęścia… zdarzają się. Nie tylko awarie dysków. Ale i kradzieże komputerów, pożary. Jak dowodzi tragedia Word Trade Center nawet zagłady całych wielkich wieżowców. Działania hakerów.

Regularne wykonywanie kopii zapasowych (backup) jest więc bardzo ważną rzeczą, oszczędzającą łez, wysiłku i pieniędzy przy odzyskiwaniu danych później.

Wbrew dość rozpowszechnionym mitom nie trzeba wykonywać ciągle kopii zapasowych całego dysku ani nawet zgromadzonych na nim dokumentów i własnych bibliotek plików.

Ponowne zainstalowanie systemu operacyjnego i programów co pewien czas jest wręcz bardzo zdrowe; trwa co prawda większą część dnia w przypadku Windows XP czy Visty, włączając w to wielusetmegabajtowe poprawki do samego systemu czy Microsoft Office.

Ale wracając do kopii zapasowej: pozostają tworzone na komputerze dokumenty, ustawienia pewnych programów (na czele z przeglądarką internetową oraz programem poczty elektronicznej, o ile tą ostatnią ktoś już zupełnie nie przeniósł do Internetu) oraz pliki multimedialne znalezione gdzieś w odmętach Internetu. Te warto zachować.

Najcenniejsze są te pliki, które zawierają dzieła, nad którymi ciągle pracujemy, często zmieniamy. Może to być praca magisterska, może budżet domowy, może – szkic ukochanego psa. I dla tych plików warto tworzyć kopię zapasową nie co pewien ustalony czas, ale co pewną ilość pracy nad nimi – innymi słowy, wiele zmian godne jest nowej kopii.

Pliki multimedialne warto przenieść na na zewnętrzny dysk, połączony z komputerem po USB lub innym, szybszym łączem. Gdy komputer ulegnie awarii, zewnętrzny dysk przetrwa to, będzie gotowy do podłączenia gdzie indziej. Tu, realnie rzecz biorąc, warto mieć przynajmniej kopię zapasową z tego, co nie można drugi raz pobrać z Internetu: na przykład kolekcji zdjęć z wakacji w Kołobrzegu.

Dobrymi narzędziami do tworzenia kopii zapasowych są, w kolejności ich sensownej pojemności: zewnętrzne dyski, pamięci USB i dyski DVD-R. Te ostatnie pozwalają na najbardziej sformalizowane kopie (na przykład raz w tygodniu albo całość albo tylko nowe pliki), ale z kolei jeśli zbiory są liczone w gigabajtach – są wolne i drogie. Warto również wspomnieć o internetowych dyskach – znaleźć można już usługę pozwalającą zapisać… 1TB danych. Polską usługą tego typu jest eDysk, działający już od 2001 roku.

Tworzenie kopii zapasowych jest połączeniem wykorzystania odpowiedniego sprzętu, używania odpowiedniego oprogramowania i zastosowania odpowiednich procedur. Jest zastosowaniem zdrowego rozsądku wobec narzędzi, które codziennie używamy, ale niekoniecznie musimy rozumieć – komputerów.


Wykluczenie cyfrowe

17.12.2008

Dostęp do technologii cyfrowych jest powszechny, ale złożoność niektórych urządzeń oraz rozwiązań i ich cena sprawia, że nie wszyscy mogą i chcą z nich korzystać.

The Economist Intelligence Unit we współpracy z firmą Intel opublikował 10 grudnia 2008 raport, który analizuje działania rządów europejskich na rzecz zmniejszenia o połowę do 2010 roku wykluczenia cyfrowego (e-inclusion).

Raport, zatytułowany Closing Europe’s digital divide, zawiera też przykłady najlepszych praktyk oraz rady dotyczące projektowania, wdrażania i promowania programów przeciwdziałających wykluczeniu cyfrowemu.

Choć wiele europejskich rządów walczy z cyfrowym wykluczeniem i znacznie zbliżyło się do osiągnięcia zakładanego celu, raport ujawnia różnice w poszczególnych krajach. Po przeanalizowaniu tych różnic autorzy raportu zalecają między innymi:

  1. Poznaj grono odbiorców: technologia musi być zaadaptowana do grona odbiorców, aby efektywniej spełniała ich potrzeby.
  2. Rozwiń infrastrukturę: nie ma sensu uczyć wykorzystania Internetu, jeśli dostęp do niego jest utrudniony.
  3. Zwiększ świadomość: trzeba uświadomić ludziom zalety technologii, aby przezwyciężyć ich opór przed jej wykorzystaniem.
  4. Pracuj z istniejącymi grupami: należy współpracować z lokalnymi grupami, aby lepiej zrozumieć potrzeby populacji i odpowiednio zmodyfikować proponowane rozwiązania.
  5. Zapewnij szkolenia: zapewnienie dostępu do technologii jest ważne, ale równie istotne jest oferowanie szkoleń i pomocy technicznej.
  6. Patrz w przyszłość: trzeba być na bieżąco z trendami technologicznymi i uwzględniać ich wpływ na bieżące projekty.

Raport można pobrać z jego strony internetowej.

Źródło: Kuba Kram, Technologie cyfrowe dostępne dla wszystkich?, FKN.pl, 16 grudnia 2008, za: Intel.